• Wpisów: 210
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 10:18
  • Licznik odwiedzin: 28 489 / 2467 dni
 
rooxankaa
 
Na wstępie chciałam Wam podziękować za miłe komentarze pod ostatnim postem :) Dziękuję! :* Kwitnę, jestem w końcu szczęśliwa i może kiedyś napiszę coś więcej na ten temat ;)
********************************************************************************
Chciałam Wam przedstawić nowego mieszkańca mojej kosmetyczki - lekki krem Alantan Dermoline.
SDC13003.JPG

Wprowadził się do mnie w piątek przed świętami, więc używam go bardzo krótko, jednak od pierwszego użycia wiem, że te "ochy" i "achy", które wyczytałam o nim w internecie są w pełni uzasadnione.
Dla zainteresowanych skład:
SDC13004.JPG

Przyznaję, że jeśli chodzi o opakowania kosmetyków, to lubię ładnie wyglądające słoiczki czy tubki. Pod tym względem Alantan kompletnie mnie nie zachwycił, ale "nie oceniaj książki po okładce" ;) Ot, zwykła niepozorna tubka.
SDC13005.JPG

SDC13006.JPG

SDC13007.JPG

Jednak ten krem uratował moją buzię po masakrze jaką spowodował krem na noc z Avonu (wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=58204). Przez pół słoiczka nasza znajomość kwitła, później nagle postanowił mnie zranić dogłębnie powodując zapchanie porów i masę nieprzyjaciół. Alantan już po jednej aplikacji ładnie załagodził wszystkie zmiany, po przebudzeniu twarz wyglądała dużo lepiej, wszystko było "podgojone". Ale o pełną recenzję pokuszę się za miesiąc jak go dobrze przetestuję :) Polecam go jednak kupić, *ja za swój zapłaciłam w Aptece Słonecznej 6,50gr!* Warto popytać w kilku aptekach, zawsze słyszałam cenę 10,50gr, mimo że nie jest to dużo, dzielnie szukałam dalej, aż tu trafiło mi się 4zł taniej.
*Skusicie się na ten hit blogosfery? A może już go macie i znacie od dawna?* :)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego